Instrukcja obsługi nastolatka

Instrukcja obsługi nastolatka

, Brak komentarzy

Instrukcja obsługi nastolatka. Czy ona rzeczywiście istnieje? Zaraz się dowiecie.

Zanim zacznę, parę słów wyjaśnienia. Dziś wpis z tzw. innej beczki. Inspiracją było dla mnie zebranie w szkole mojej córki. Pomyślałam, że w wielu rodzinach, przydałaby się podstawowa instrukcja obsługi nastolatka. Moja instrukcja jest stworzona na bazie osobistych doświadczeń. Oczywiście nie jest uniwersalna, bo każdy człowiek jest inny. Wierzę jednak, że każdy znajdzie tu coś dla siebie i swojego dziecka.

Mam w domu nastolatkę sztuk jedna. Poziom obsługi: niezbyt skomplikowany. Piękna dziewczyna, mądry człowiek, inteligentna bestia, dobra uczennica. Wierzę w taką maksymę jeśli chodzi o relacje międzyludzkie, a szczególnie o wychowanie dzieci: „Co włożysz do walizki, to z niej wyjmiesz”. Co to znaczy? Posiadanie i wychowanie dzieci to długi, trudny proces. Wymaga wiele wysiłku i zaangażowania. Według mnie robota warta wysiłku.

Dzieci zostały nam powierzone na jakiś czas. Zostały nam powierzone po to, żebyśmy je jak najlepiej przygotowali do dorosłego życia. Nie zapominajmy o tym.

Co wkładam do walizek moich córek? (Mam dwie: Martyna 14 lat i Julia 9 lat) Czas, zaangażowanie, serce. Oczywiście wkładam też rzeczy trudne: wymagania, oczekiwania, czasem krzyki i smutki, bo jestem tylko człowiekiem. Nasza relacja nie jest idealna. Obrażamy się, kłócimy ale też bardzo kochamy i ufamy sobie bezgranicznie.

Co jest najważniejsze w relacji z nastolatkami?

Przeczytaj na blogu Katarzyna Kopczak. Kliknij TUTAJ.

Dodaj nowy komentarz